Fraternité de Tibériade Fraternité de Tibériade Fraternité de Tibériade

  • Français
  • Nederlands
  • English (United Kingdom)
  • Deutsch
  • Italian
  • Español
  • Polski
Wędrowne Lectio Divina dla 18-28-latków

Co to znaczy?

ri_2

Dwa do czterech tygodni na drodze prowadzącej pomiędzy Lavaux-Sainte-Anne, Asyżem i Rzymem w zażyłości z Chrystusem przez żywe zagłębienie się w Ewangelii. Życie w szkole św. Franciszka: ogołocenie się, pozwolenie się oczyszczać przez piękno stworzenia, marsz i ciszę, które dają możliwość rozbrzmiewania wezwania ewangelicznego w głębi serca.

Czas intensywnego rozeznawania swojego powołania, pogłębiania życia wewnętrznego przez modlitwę, sakramenty, odkrywanie Bożej dobroci w Opatrzności i osobiste towarzyszenie duchowe. Tym samym, pokrzepieni przez słuchanie „nauczyciela wewnętrznego”, będziemy wzmocnieni w dokonywaniu wyborów, które nadadzą naszemu życiu smak ewangelicznej soli.

Aby ułatwić organizację wędrownego życia w niewielkich ekipach (zakwaterowanie…), te rekolekcje są adresowane tylko dla młodzieży męskiej pomiędzy 18. a 28. rokiem życia.

Program: 
- Pt: Początek rekolekcji
- Sob-Nd: Ewangeliczne dotarcie autostopem do Włoch
- Pon-Pt: Piesza pielgrzymka w kierunku Asyżu, dzień samotności w drodze
- Sob-Wt: Odkrywanie Asyżu, dzień samotności
- Śr-Pt: Odkrywanie Rzymu
- Pt: Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Rzymie
- Sob-Nd: Powrót autostopem do Lavaux
- Pon: posłanie!

Szacowany koszt wynosi 150 euro (cena nie może być przeszkodą). Jeżeli jesteś zainteresowany takim spędzeniem rekolekcji, możesz się zapisać i załączyć list przedstawiaqjący Twoją motywację. Następnie my prześlemy Ci bardziej szczegółowe informacje. Nie zwlekaj, jest tylko 12 miejsc!
Adres:
Fraternité de Tibériade (do wiadomości frère Frédéric), 5580 Lavaux-Ste-Anne, Belgique (Fax: 0032/(0)84.38.71.91)

ri_1Świadectwo:

YVON: Dziękuję Bogu za możliwość przeżycia doświadczenia takiego ogołocenia, faktycznie pierwszy raz w moim życiu. Wyjście i zaufanie, oto doświadczenia, które pozwalają wzrastać naszej relacji z Bogiem i naszemu człowieczeństwu- sprawom, które zawsze idą w parze. Mógłbym spróbować wymienić, co mi się podobało, odmalować piękno natury i miejsc, emocje, jakie przywołało miejsce męczeństwa św. Piotra lub radość odkrywania św. Franciszka i św. Klary. To wszystko jest naraz piękne i prawdziwe, nic dodać, nic ująć. Ale to, co jest najgłębsze, to nie tyle odkrycia zewnętrzne, ale doświadczenia mające miejsce w sercu. Dla mnie najmocniejsza okazała się radość zaufania. Zaufanie bratu, który mi towarzyszył, zaufanie ludziom spotkanym na drodze, widzicie- zaufać i oddać wszystko w ręce Boga.

Od czasu powrotu czuję, że moje serce jest bardziej skore do kochania Boga i bliźniego, mniej zamknięte w sobie. Więcej radości znajduję również na modlitwie, pomimo zmartwień, który przynosi każdy dzień. Czy postąpiłem na przód w moim rozeznawaniu? Tak i nie, odpowiedź nie spadła mi z nieba, ale i nie o to chodzi! Jeszcze silniej zdałem sobie sprawę z tego, że nie żyję jak tylko dzięki Panu, że prawdziwe życie jest darem z samego siebie, oddaniem się z pełnym zaufaniem w Jego ręce- oto, czym jest było trwanie w ufności i nadziei. Postrzegam nadchodzący rok jako rok rozeznania, zdecydowałem się poświęcić na to czas i modlitwę.

ri_3