Fraternité de Tibériade Fraternité de Tibériade Fraternité de Tibériade

  • Français
  • Nederlands
  • English (United Kingdom)
  • Deutsch
  • Italian
  • Español
  • Polski
Rok Nazaretu

naz2Proponujemy młodym rodzinom doświadczenie mające na celu pogłębienie ich wiary- rok ofiarowany Bogu.

Rodziny spędzają ten rok w domku w sąsiedniej wsi. Starają się wieść życie na wzór Świętej Rodziny w Nazarecie: proste, ukryte i modlitewne, aby zakorzenić się codzienności nacechowanej harmonią. Proponujemy, aby ojciec rodziny kontynuował swoją pracę lub, ewentualnie, aby poszukał nowej w regionie.

Jest to czas przeżywany w duchowości Tyberiady, co oznacza: regularne odwiedziny braci i sióstr, udział w oficjach (np. liturgii godzin) wraz ze Wspólnotą.

Ten rok przygotowuje również pary do ich przyszłej misji. Wybory, jakich dokonują rodziny, jakie rozeznają wraz ze Wspólnotą, mogą być przeróżne.

Jeżeli jesteście zainteresowani spędzeniem takiego roku, napiszcie do nas.

Świadectwa:

JEAN-YVES I ANGELIQUE: Podczas tego roku Nazaretu mieszkaliśmy w Neuville, pomiędzy Beauraing i Lavaux-Sainte-Anne, w domku bez luksusów, ale wygodnym. Nasze proste życie toczyło się w rytmie modlitwy, rodzinnych momentów, pracy na zewnątrz, zatem ogrodnictwa Jean-Yves, szkoły dzieciaków, prac domowych Angélique, czasu spędzanego bezpośrednio ze wspólnotą, a także otwarcia się na przyjaciół i rodziny, które składały nam wizyty, spotkania z sąsiadami i nie tylko...

naz1Modlitwa osobista pozwala nam pogłębić naszą relację z Panem. Rankiem, w Tyberiadzie, Angélique brała udział w Lectio Divina razem z młodymi będącymi na Roku św. Jana Chrzciciela- to czas, kiedy pozwalała się dotknąć Słowu Bożemu. Właśnie on stanowi nieocenioną pomoc w chrześcijańskim przeżywaniu dnia. I ani się człowiek obejrzy- czym więcej czyta Słowo Boże, tym bardziej chce Je zgłębić!

Mielismy także możliwość każdego dnia spędzania czasu przed Panem, podczas adoracji Najświętszego Sakramentu. To moment, który trzeba zdecydować się ofiarować, bo zawsze będą inne rzeczy do zrobienia. Modlitwa może być walką, ale może także stać się odpowiedzią miłości, kiedy odkrywa się, jak bardzo jest się kochanym przez Boga, pomimo naszych niedostatków. Również regularnie poświęcaliśmy czas na modlitwę we dwoje, a także całą rodziną. To właśnie pozwoliło nam pogłębić nasze więzi rodzinne w Tym, który cały jest miłością. Odkryliśmy także łaskę przebaczenia!

W środę rano braliśmy udział w jutrzni razem ze wspólnotą, następnie śniadanialiśmy przed wyruszeniem do szkoły. W niedzielę, o ile jest to możliwe, szliśmy na mszę świętą do Tyberiady. Raz na miesiąc mieliśmy możliwość ugoszczenia dwóch braci lub sióstr, aby współdzielić wieczorny posiłek, jak również i modlitwę. Była to dla nas okazja do rozmowy i lepszego poznania siebie nawzajem.

Także i dzieciak dobrze przezyły ten rok. Ze względu na wiejskie otoczenie i brak telewizji, mogły odkryć radość zabawy kilkoma kawałkami drewna... Joachim był nawet w stanie udawać pasterza trzech baranków. Timothée zajmował się hodowaniem paru główek sałaty w ogródku warzywnym. Elisabeth, do spółki ze swoimi braćmi, poświęcała się trzem kurom, które właśnie przybyły. Maluchy również były otwarte na innych, na kontakt z różnorakimi osobami, rozmaitych narodowości, spotykanymi w Tyberiadzie. Składamy dzięki Panu za ten piękny rok!

naz4CATHERINE I JEAN-GREGOIRE: Nasze dwa lata życia „w Nazarecie” można streścić do słów: „bliskość” i „prostota”.

Mogliśmy przeżyć tę szczególną intymność przede wszystkim między sobą. Po dwóch latach współpracy w Libanie, życia wybitnie skierowane „na zewnątrz", nadszedł czas odpoczynku. Przez rytm nazaretański, przez to bardziej „ukryte” życie, doświadczaliśmy "siłą rzeczy"  bliskości rodzinnej. Zarezerwowaliśmy sobie jeden weekend miesięcznie wyłącznie dla nas. To pozwalało być nam o wiele bardzie dyspozycyjnymi w innym czasie!

Intymność z Bogiem także... przez częstą modlitwę- osobistą, małżeńską, rodzinną, przez nasze czytanie Słowa Bożego, poprzez pogłębienie intelektualne naszej wiary (wykłady z nagrań)... Bliskość z braćmi i siostrami z Tyberiady: komunia zupełnie prosta i bogata, prawdziwe wsparcie podczas całego tego czasu w Nazarecie.

Te dwa lata były też szkołą prostoty, czy raczej prostolinijności. Niewielki domek, „mała pensja” zmuszały do życia bez zbędnych rzeczy... Usytuowanie miejsc jest takie, że wchodząc do Nazaretu, staje się przed Panem Bogiem: nasze relacje ze wszystkimi, którzy nas otaczali były bardzo prawdziwe.

naz3Co z tego pozostaje? Już 6 lat minęło, jak opuściliśmy Nazaret... nie bardzo daleko (bo 20 metrów), ale to nie jest już to samo. A jednak te dwa lata pozwoliły nam zbudować mocne więzi z Bogiem. Jesteśmy naznaczeni przez ten błogosławiony czas i napełnieni odwagą do trwania przy Bogu i jego Kościele. Dało nam to piękny zapał do zainwestowania naszych sił w życie parafialne. Zależy nam też na utrzymaniu tej prostoty w naszych życiowych wyborach.